[wpa_toolbar]

Dziennikarskie spotkanie z Krzysztofem Ziemcem i Markiem Przybylikiem

Data Publikacji: 06.03.2015
Udostępnij

Krzysztof ZiemiecMłodzież gimnazjalna 5 marca 2015 roku o godz. 9.00 spotkała się ze świetnymi dziennikarzami Krzysztofem Ziemcem i Markiem Przybylikiem.
Było to możliwe dzięki Wiesławowi Buczyńskiemu właścicielowi Park – Hotel goszczącego znakomitych dziennikarzy spotykających się już po raz VI w Świeradowie – Zdroju na 60 Narciarskich Mistrzostwach Polski – Dziennikarzy 6 – 7 marzec

Goście prowadzili rozmowę między sobą, były to wypowiedzi wzajemnie uzupełniające, bez patosu i moralizatorskich uwag. Swoje doświadczenie przekazywali w sposób niezwykle barwny, ciepły i optymistyczny. Byli zgodni, że jak się chce coś osiągnąć, należy być chętnym, upartym i przede wszystkim dużo czytać, czytać, korzystać z biblioteki, znać dobrze język polski i przynajmniej 5000 słów używać, radził Marek Przybylik uczący dziennikarzy i często widywany przez nas w „Szkle kontaktowym” , a wcześniej pracujący z wieloma redakcjami. W ankiecie dla kandydatów na dziennikarzy zapytał się o 5 nazwisk dziennikarzy, którzy występują w mediach oraz 5 nazwisk dziennikarzy, którzy piszą ale nie są widoczni w mediach i były trudności. Sam przyznał że pracując w „Życiu Warszawy” przez wiele lat przechodził prawie niezauważalny, a pokazując się w telewizji, od razu na korytarzu wszyscy pozdrawiali mówiąc „widzieliśmy Pana w telewizji”. Nasi goście byli zgodni mówiąc że dziennikarstwo to zawód rzemieślniczy, wymagający, należy się dużo uczyć, a jednocześnie jest to praca twórcza, codziennie inna, z tempem szybkim i niestety stresująca. Goście zdradzili jak trudno pisać felietony, krótkie z puentą, trzeba dużej sztuki, aby opanować warsztat dziennikarski. Warto znać języki, a przede wszystkim trzeba „chcieć”, być otwartym na poszukiwanie pracy.
Marek Przybylik przyznał że od 24 lat sam sobie jest pracodawcą i jest zadowolony.

W podsumowaniu powiedzieli gimnazjalistom, że teraz w życiu można wszystko i wszędzie coś zdobyć, osiągnąć, zrealizować, mieć marzenia.
Na zakończenie były autografy, a spotkanie na długo nam wszystkim zapadnie w pamięci, bo przecież jak Marek Przybylik często powtarzał, że pochodzą z małej miejscowości, to nie znaczy że nie osiągniemy celu, bo on sam jest z wioski, trzeba po prostu od siebie wymagać.
A my w rozmowie z Wiesławem Buczyńskim już planujemy następne ciekawe spotkanie.

[Best_Wordpress_Gallery id=”17″ gal_title=”Spotkanie z Krzysztofem Ziemcem”]