[wpa_toolbar]

„Randka z książką” – czyli spotkanie Mariuszem Czubajem i Marcinem Świetlickim

Data Publikacji: 03.06.2024
Udostępnij:

Jednym słowem „świetne” zapadnie w pamięci. A dla naszych czytelników ważna informacja podarowaną przez Mariusza Czubaja z autografem nową powieść „Krótkie pożegnanie” będzie można wylicytować w styczniu 2025 z okazji Finału WOŚP.

Ciekawostki po spotkaniu z Mariuszem Czubajem

1.06.2024 o godz. 18, odbyło się niebanalne spotkanie z Mariuszem Czubajem, autorem 26 książek, w tym 2 nagrodzonych Nagrodą Wielkiego Kalibru.

Już wstęp był intrygujący, a spotkanie poprowadził znany, ceniony poeta Marcin Świetlicki laureat nagród literackich, który wprost powiedział „Brzydzę się autorem”, oczywiście nie uwierzyliśmy, a sporo nas było zainteresowanych twórczością , którzy byli zgodni iż „randka z książką” może być udana, lub też nieudana, te wszystkie emocje związane czytaniem, zależą od nas czytelników.

Pisarz, mówiąc o ostatniej napisanej książce „Krótkie pożegnanie” przyznał się iż „poza bohaterem nic mnie nie interesuje” a jego życiową maksymą, ale też bohatera jest to, że prawdziwy mistrz nie wykonuje zbędnych ruchów. Mówił o współpracy z innym pisarzem z Markiem Krajewskim (Izerka posiada) oczywiście też padło nazwisko innego pisarza – Mroza, obaj panowie z dystansem do siebie uzupełniali swoje wypowiedzi, wiele anegdot, zabawnych zdarzeń nam przedstawili, swoje ulubione seriale w tym amerykański „Columbo” zresztą pod takim imieniem występuje pies – Pan Columbo w najnowszej powieści.

Spotkanie odbiegające od standardowego pozwoliło nam czytelnikom poznać dwóch autorów trochę z innej strony. A pomysł aby zrobić spacer śladami „Krótkiego pożegnania”, a o takim mówił prowadzący Marcin Świetlicki jest świetny, myślę że może byśmy spotkali na Pradze głównego bohatera Błażeja Janczara, psa Pana Columbo, a i samego Mariusza Czubaja, którego od razu byśmy poznali po włosach, zobaczylibyśmy mural z Deyną, zakład szewski pana Ryszarda…

Książka będzie dostępna w Izerce, na pewno poczujemy pewien niedosyt, autor sam nam zdradził, że „Krótkie pożegnanie” jest ciągiem dalszym „Około północy” i to wynikało, właśnie z tego niedopowiedzenia, bo jak on sam powiedział, pisanie to takie zajęcie, które pozwala na różnego rodzaju literackie wizje.