W „Polecajce” wakacyjnej proponujemy niezwykłego autora, muzyka, zdobywcy wielu literackich nagród, w tym, wokalista reggae i raggamuffin.
Paweł Sołtys i Pablopavo to ta sama osoba. W styczniu 2026 wydano „Monolok” -Wydawnictwo Czarne, to niezwykła proza, w której autor wciela się w postać fryzjera męskiego, urodzonego w 1940r na Woli, wspominającego Warszawę, głównie Grochów z dawnych czasów i ludzi z którymi miał kontakt. Tytuł trochę przekorny, to nie „monolog” co według Pawła Sołtysa ma powód marketingowy (str. 21. wywiad Renaty Lis w Książki Magazyn do czytania nr 1/76/2026 s.21.
Polecamy przeczytać „Monolok” Pawła Sołtysa dostępny w Izerce, czyli literacką miniaturkę do 12 edycji Nocy Bibliotek w dniu 16 X 2026 gdyż autor będzie Izerki i Stacji Kultury specjalnym gościem.
Hasło przewodnie Nocy Bibliotek to „Biblioteka (się) sprawdza”, to samo można powiedzie o Pawle Sołtysie. Jako pisarz się „sprawdza” na 100% i więcej jest niezwykle oryginalny, piszący w krótkich formach, tak jakby bawił się słowem, które dla niego jest niesamowitym narzędziem. Czuje się, że jest warszawiakiem, widzi to miasto, które się odbudowywało w różnych epokach historycznych. Bohater, fryzjer poczciwy człowiek wspomina ludzi, chcąc ich uchronić przed zapomnieniem, płynie opowieść o Warszawie, barach, milicji, kociarzach, trzech siostrach tarocistkach, o budowie Pałacu Kultury z zapałek, opowieść o kimś kto chciał strzelać do księżyca na weselu, to nie tylko przeszłość z lat PRLu, lecz także getta i powstania, są to opowieści śmieszne, tragiczne a zarazem przejmujące i smutne, może trochę zmyślone jak to bywa z pamięcią. Autor składa hołd grochowskim dziewczynom, bo to one Grochów trzymały w jakimś porządku często po śmierci swoich facetów.
Przeczytać warto, 120 stron, bo to naprawdę lektura niezwykła, świetnie napisana, mająca głębszy sens.