[wpa_toolbar]

Po spotkaniu z Marcinem Świetlickim…

Data Publikacji: 30.10.2019
Udostępnij

Został  dostarczony nowy tomik poetycki z wierszami 2016 – 2019, wzbogacony z rysunkami 2018-2019 Marcina Maciejowskiego pt. „Ale o co ci chodzi”. Wielka szkoda, że po spotkaniu, które odbyło się 26.10.2019r o godz. 16.00 w Galerii Piwnicznej „Stacja Kultury” i było to możliwe dzięki współpracy z pracownikami Stacja Kultury, a przede wszystkim dzięki wielkiemu zaangażowaniu Tomasza Przybylskiego, to wszystko  złożyło się iż zostało zorganizowane spotkanie autorskie z krakowskim poetą, prozaikiem, wokalistą m.in. zespołu Świetliki – Marcinem Świetlickim, zaznaczmy także laureatem wielu znakomitych nagród jak np. „Silesius” za tom „Niskie pobudki”, dwukrotny finalista „Nagrody Literackiej NIKE”, a i zdarzyło się autorowi nie przyjąć nagrody, a znając najnowszy tomik to łatwiej by się nam rozmawiało.

Autor potrafi o sobie napisać :

”Stary, skończony Świetlicki na spacerze z psem.
Znowu to samo. Najprościej by było
to lekceważyć. Lecz uwaga! W tym
może być zagrożenie, w tym może być wirus
lub faszyzm, albo neoliberalizm.
Chronić spółdzielnię!
Szczepic ją!
Chronić rodzinę!”.

Dlatego nas nie dziwi, że Piotr Śliwiński w Tygodniku Powszechnym w felietonie napisał m.in. „bo koniec literatury to szansa dla nowych reżimów . Usłyszałem gdzieś, może to był Kraków, że  Marcin Świetlicki policzony być musi do najgorszych dziadersów. Dziadersi – osoby wpływowe, … wykorzystujące swoje wpływy do obrony statusu quo, swoich zachowawczych poglądów …” (całość felietonu dostępna  w Izerce).

„Ale o co ci chodzi?” – to fundamentalne pytanie, które często zadajemy sobie i innym. Autor, to czujny obserwator codzienności, stwierdza po prostu

„Ale o co ci chodzi? Pytają i wcale
nie chcą usłyszeć odpowiedzi. Ale
o co ci chodzi? Masz kaca, marudzisz.
jesteś pijany i bredzisz. Ale
o co ci chodzi? Robią dla szatana,
bowiem maja rodziny. I puste lodówki.
Zło odejdzie i będzie
wymienione na zło.
I wtedy powiedzą:
zawsze byli przeciw
temu złu, co odeszło.
Nowe zło jest lepsze.
Ale o co ci chodzi?”

Wiec warto sięgnąć po wiersze, które są zarówno dla kobiet jak i mężczyzn  o uniwersalnym przekazie. Marcin Świetlicki okazał się mówcą szczerym, wręcz nie stroniącym od ironii, krytyki osobistej, prowokujący do dyskusji. Wiele pytań kierowanych do  twórcy wynikało z opublikowanej 600- stronicowej autobiografii „Nieprzysiadalność”, w której szczerze mówił o ojcu, mamie, wręcz zarzucająca mu, że zmyśla wiele faktów, opowiedział też o swoim epizodzie aktorskim w filmie W.Smarzowskiego, a także w Pegazie był również korektorem Tygodnika Powszechnego. Pytaliśmy też o jego trylogię kryminalną, wiemy że lubi klasykę amerykańską czyli D.Hammetta, R.Chandlera, R.MacDonalda, z polskich oczywiście M.Czubaja (wielokrotnie z uśmiechem wytykał iż mamy Czubaja, a na  Świetlickiego zabrakło miejsca).

Panie Marcinie to się poprawi. Od tego są bibliotekarze i czytelnicy, którzy od nas tego wymagają jak to zrobił Tomek Przybylski i czekamy na rewizytę.